Naukowcy Odkryli Groźne Fale Na Słońcu

Dziś korzystamy z internetu na różny sposób. Jedni grają w kasynach online za bonus za rejestrację bez depozytu, inni oglądają filmy i seriale, inni zaś po prostu pracują online. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że pewne wydarzenia na Słońcu mogą zagrozić satelitom, naszym systemom komunikacji.

Nowe odkrycie naukowców

Naukowcy odkryli niedawno dokładne źródło niebezpiecznych promieni, jakie są emitowane przez Słońce i zagrażają wielu naszym działaniom na Ziemi. Takie cząsteczki o wysokiej energii są wyrzucane ze Słońca podczas burz słonecznych, które są dosyć często aktywne na jego zewnętrznej atmosferze. Mogą być one niestety niezwykle dla życia na Ziemi. Przy większej dawce i mocy mogą bowiem potencjalnie zaszkodzić pasażerom samolotów, jak i krążącym na naszej orbicie satelitom. Naukowcy obawiają się, że pewnego dnia możemy zostać uderzeni przez potężną burzę, która może wyrządzić trwalsze i bardziej znaczące szkody. Za przykład podaje się wydarzenia z 1859 roku, kiedy to prawdopodobnie wielka burza słoneczna spowodowała powszechne problemy z systemami telegraficznymi w Europie i Stanach Zjednoczonych. Dziś sytuację tę nazywa się wydarzeniem Carrington. W tamtym czasie wielki rozbłysk spowodował sporo innych zjawisk, w tym jedną z największych zaobserwowanych zórz polarnych.

Gdyby doszło do takich samych wydarzeń we współczesnych czasach, skończyłoby się to zapewne olbrzymimi zniszczeniami. Przyjmuje się, że zjawiska temu towarzyszące mogłyby spowodować zniszczenie transformatorów wysokiego napięcia, jak i całego systemu energetycznego wielu krajów. Na wielu obszarach energia elektryczna mogłaby zostać wyłączona nawet na wiele miesięcy. Do tego oczywiście dojdą problemy z polem magnetycznym, internetem, połączeniami telefonicznymi.

W związku z licznymi badaniami wiele krajów europejskich wraz ze Stanami Zjednoczonymi tworzą wspólny projekt „pogody kosmicznej”, która być może będzie w stanie ostrzec Ziemię przed niezwykle groźnymi burzami słonecznymi. Obecnie Naukowcy z University College London i George Mason University podali do wiadomości, że zlokalizowali na Słońcu źródło tych cząstek. Mają one bowiem podobną strukturę i lokalizację, co plazma znajdująca się nisko w koronie słonecznej, blisko środkowej części atmosfery Słońca. Zapewne właśnie z tego miejsca pochodzą.

Po uwolnieniu przemieszczają się z prędkością kilku tysięcy kilometrów na sekundę. Mogą zatem w zależności od skali czy mocy dotrzeć na Ziemię w czasie od kilku minut do kilku godzin. Niestety na chwilę obecną przewidzenie takich zdarzeń jest praktycznie niemożliwe. Możemy co prawda ulepszyć prognozy, aby mieć więcej czasu na podjęcie stosownych działań. Jednak do tego potrzeba ogólnokrajowego czy nawet międzynarodowego systemu.

Badania naukowców były prowadzone z wykorzystaniem satelity NASA Wind, który mniej więcej stale znajduje się między Słońcem a Ziemią. Od kilku lat przyglądali się wielu strumieniom cząstek energii słonecznej. Wraz z początkiem nowego cyklu słonecznego będą w stanie sprawdzić, czy ich przypuszczenia okażą się prawdziwe. W najbliższym czasie będziemy mogli przy okazji korzystać z dwóch nowych źródeł, jakimi są: Solar Orbiter ESA i sonda NASA Parker Solar Probe. Mają się one znaleźć bliżej Słońca niż jakikolwiek inny statek kosmiczny do tej pory.

Naukowcy chcą przyciemnić Słońce

W związku z ocieplającym się klimatem powstał projekt Stratospheric Controlled Perturbation Experiment, gdzie naukowcy chcą “przyciemnić” Słońce. Chcą skorzystać z doświadczeń wynikających z erupcji wulkanów i wprowadzić do atmosfery nietoksyczny pył węglanu wapnia. Naukowcy w tym przypadku twierdzą, że wprowadzenie tego projektu na globalną skalę kosztowałoby kilka miliardów rocznie, jednak odbijający część promieni słonecznych pył mógłby obniżyć temperaturę na Ziemi o około 1.5 stopnia Celsjusza. 

Leave a comment